Archive for the ‘z przymrużeniem oka’ Category
Ostatni czasy rekordy popularności podczas ceremonii wyjścia z kościoła młodej pary biją tuby strzelające płatkami róż. Która Panna Młoda oprze się wspaniałą chmurą różanych płatków opadających na nią i na jej męża w akompaniamencie salwy wystrzałów? Co ciekawe produkt jest tani (od 9 do 14 złotych za sztukę) a niesamowity efekt można uzyskać już przy użyciu dwóch takich tub (z doświadczenia możemy powiedzieć iż sześć takich wyrzutni na najlepsze rozwiązanie). Gadżet nie jest w stanie zrobić krzywdy przy wystrzale choć z instrukcji jasno wynika aby unikać celowania z niej bezpośrednio w Młodą Parę. Może to odpowiedni moment aby podszepnąć na ucho gości jak można zastąpić klasyczny ryż.

Marta Stewart Weddings
Martha Stewart, amerykańska szefowa firmy oferującej wszystko dla domu i ogrodu – od bombek choinkowych do kosiarek wielkoprzestrzennych – może teraz nam pomóc nie tylko spełnić marzenia o idealnym ślubie, ale rownież przemienić je w istny „American Dream”.
Obrotna pani domu, zmieniła się w właścicielkę wielkiej kompanii medialnej i znanej na całym świecie marki Martha Stewart. Teraz otworzyła portal dla par, ktore są w trakcie planowania ślubu.
Na stronie znajdziemy istotne informacje nie tylko dotyczące wyboru odpowiedniej sukni, ustawienia gości czy kościoła, który wybrać na potrzeby tak ważnej ceremonii.
Zagubiona młoda para i równie przerażeni rodzice obu stron, uciesza się znajdując tam nawet takie szczegóły jak rożne sposoby ustawienia gości, proponowane potrawy czy wybór odpowiedniej oprawy muzycznej. Nie zostawi też bez odpowiedzi takich kwestii jak dekoracje wnętrz czy lista prezentów.
Ciekawostką jest tez dział zrób-to-sam, który w znaczący sposób pozwala ograniczyć koszty związane z tak droga imprezą. Pomocne na pewno okaże się także forum, na którym znajdziemy odpowiedzi na wszelkie swoje pytania.
Wyjątkowa pamiątka z wyjątkowego dnia? Czemu nie!
Tym właśnie może stać się niekonwencjonalna sesja zdjęciowa. Profesjonalne studia fotografii proponują młodym parom by pamiątka z tego wspaniałego dnia odbiegała od tradycyjnych i banalnych. Tu spotkać się możemy z propozycja zrealizowania sesji w mrocznym zamku przy świetle księżyca, bądź w kąpieli błotnej w kostiumach ślubnych. Mogą to też być zabawy nad morzem gdy para młoda zanurzona w wodzie okazuje sobie swoje uczucia. Inną propozycją jest realizacja zdjęć w szklarni, pośród zbóż, na łące, w starej fabryce, podczas grzybobrania, na polowaniu itp. Możliwości jest tak wiele jak pomysłów na najbardziej wyszukane miejsce, bądź całkiem wydawałoby się na pierwszy rzut oka -nieodpowiednie, jednak doskonały fotograf posiadający zmysł artystyczny i doskonały sprzęt potrafi każde miejsce w jakim pojawi się para młoda zamienić w pełne magii.
Wśród gości weselnych poruszenie już minęło, nawet ciocie nie są już zniesmaczone. Spoglądają raczej z zaciekawieniem, co zważywszy na ich wiek może skończyć się nieprzyjemnie dla ich ciała lub co gorsza dla naszej psychiki. Już nawet państwo młodzi się przyzwyczaili i ze śmiechem komentują całą sytuację.
O co chodzi? O nagość drużbów i druhen. A w zasadzie nie nagość a eksperyment. Bo jak inaczej nazwać wejście na salę taneczną „ubranym” jedynie w malunki znakomitych malarzy ciała? Nie po to by wywołać skandal, lecz po to, by wykazać się oryginalnością i polotem myśli. Malunek może przybrać różną formę, najlepszy garnitur Armaniego i suknia Lisa Ferrera nie zrobi takiego wrażenia. To jest efekt bodypainting!
Gdyby ta forma sztuki była dostępna na początku lat 20. jej propagatorem byliby niewątpliwie Andy Warhol lub Stanisław Przybyszewski. Uznaliby, że skoro w kulturach afrykańskich i polinezyjskich nagość jest uznawana za coś naturalnego, a człowiek urodził się piękny to taki też powinien się pokazywać. Nieważne czy jest to ulica pełna ludzi, dom pełen przyjaciół czy wesele pełne rodziny. Ważny jest efekt – robić to co lubisz, tak jak lubisz.